26.04.17 r. - Inspirujemy się nawzajem. Cz. 4: Mamy się czym pochwalić: "Czytaki – przytulaki"i inne sposoby na szybkie, ciekawe dekoracje.
Dodane przez admin dnia 28.04.2017 12:54:55
Tym razem od samego początku tak byłyśmy skupione na przygotowanych dla nas działaniach, że nie starczyło czasu na zaplanowane merytoryczne dyskusje. Miały się odbywać w trakcie zajęć manualnych, jednak okazało się, że zaangażowanie całej uwagi zostało skutecznie przekierowane na Czytaki-Przytulaki. Ku memu zdumieniu dowiedziałyśmy się, że z jednej skarpetki, przy pomocy nożyczek, igły, nici i materiału do wypychania, można w dość prosty sposób zrobić samemu lub zaproponować chętnym dzieciom wykonanie sympatycznych miękkich stworków, które umilą proces słuchania i czytania.

Oto efekty naszych działań. Sami oceńcie czy było warto poświęcić czas, by zdobyć nowe umiejętności i przekonać się, że „nie taki diabeł straszny...”. Mój Czytak-Przytulak akurat trochę podobny do diabła jest, ale mam nadzieję, że znajdę czas, by w domu wykonać inne, lepsze wersje. Wzięłam nawet od Eli kilka kolorowych skarpetek, by móc od razu zacząć praktykować. Te nasze zajęcia mają jednak coś w sobie, że pozwalają przełamać wieloletnie przekonania o swoich ułomnościach, uprzedzeniach związanych z brakiem zdolności w niektórych dziedzinach. Zdolności pewnie od razu nie przybywa, ale „ćwiczenia” zmieniają nastawienie. Co Wy na to?

Na talerzykach przydziałowa skarpetka, nożyczki i skoncentrowana Ela, by nam w prosty sposób wytłumaczyć od czego należy zacząć, by krok po kroku ukształtować swego osobistego Czytaka- Przytulaka. Jesteśmy w trochę zmienionym składzie. Niektóre koleżanki niestety nie mogły przybyć , inne dotarły na te wyjątkowe zajęcia praktyczno-techniczne.
Są też „kubki-gadżety” dla członków Sieci, które przygotowałam, by wykorzystać kupiona na poprzednie zajęcia farbę do ceramiki. Wówczas też nie starczyło czasu na „produkcję gadżetów promujących modę na czytanie” z ceramiki.

Zaczynamy od cięcia naszych skarpetek i nawlekania igieł. Dawno już nie szyłam „ręcznie”.

To już wystawa naszych wyrobów. Czy umieliśmy przewidzieć takie efekty?

I inny sposób ekspozycji – na bibliotecznej półeczce.

Kubeczki czekające na nowe właścicielki.

A to Sieciaki, które brały udział w dzisiejszej przygodzie ze skarpetkami.

Eli bardzo serdecznie dziękujemy za pomysły, przygotowane materiały do zajęć i chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami i umiejętnościami. Tyle razy byłyśmy na Przygodnej i za każdym razem wychodzimy zmotywowane do nowych działań.